Demoralizacja
Pewien mistrz murarski pracował wiele lat w wielkim zakładzie budowlanym. Aż kiedyś otrzymał zamówienie na wybudowanie wspaniałej willi według własnego projektu i uznania. Mógł wybrać najpiękniejsze miejsce i nie przejmować się żadnymi kosztami.
Prace rozpoczęły się natychmiast. Wykorzystując jednak pokładane w nim bezgraniczne zaufanie, jakim go obdarzono, najpierw pomyślał sobie, że może użyć starych surowców oraz zatrudnić mniej wykwalifikowanych robotników, aby w ten sposób zagarnąć dla siebie nieuczciwie zaoszczędzone pieniądze.
Kiedy dom został już ukończony, w czasie wydanego na tę okoliczność przyjęcia, wręczył swojemu Prezesowi klucze do posiadłości.
Prezes jednak zwrócił mu je natychmiast i uśmiechając się powiedział:
- Ten dom jest naszym podziękowaniem dla ciebie za rzetelną pracę. Niech będzie wyrazem naszego poważania i szacunku.
* * *
Twoje dni są cegłami, z których budujesz dom swojej przyszłości...
Prace rozpoczęły się natychmiast. Wykorzystując jednak pokładane w nim bezgraniczne zaufanie, jakim go obdarzono, najpierw pomyślał sobie, że może użyć starych surowców oraz zatrudnić mniej wykwalifikowanych robotników, aby w ten sposób zagarnąć dla siebie nieuczciwie zaoszczędzone pieniądze.
Kiedy dom został już ukończony, w czasie wydanego na tę okoliczność przyjęcia, wręczył swojemu Prezesowi klucze do posiadłości.
Prezes jednak zwrócił mu je natychmiast i uśmiechając się powiedział:
- Ten dom jest naszym podziękowaniem dla ciebie za rzetelną pracę. Niech będzie wyrazem naszego poważania i szacunku.
Bruno Ferrero
Mądre to bardzo, ale potem i przytoczony morał zawiera bardzo głęboki sens. Tak sobie myślę, że pazerność to jedno, a drugie - fałszywa moralność, bo jak nie widzi to można broić. Zawsze mówię: "Cóż po cnocie, jeśli wymaga policjanta?", a raz zawiedzione zaufanie nie da się odrobić. - Kiedyś miałam złamany nadgarstek i zagipsowano, więc też klikałam lewusem. Buziaki. Nina
OdpowiedzUsuńKlikam moim mańkutem trochę to opornie idzie ale lepsze to niż nic. Mnie się to także mądre wydaje, a przypomina mi się jeszcze takie powiedzenie że Bóg daje materiał budowlany,a od ciebie będzie zależało czy zbudujesz pałac albo psu budę.jakoś jeszcze nie miałam złamania.Tu to jeszcze jakoś idzie. Gorzej w kotłowni z paleniem w piecu.A chyba dziś w nocy mróz będzie.Uściski serdeczne-;))
OdpowiedzUsuń